

Ayman Azzouza (ur. 2009) to niezwykle inteligentny i wszechstronny środkowy pomocnik, który gra w katarskim klubie Al Kharaitiyat SC. Ma 174 cm wzrostu, waży 62 kg i charakteryzuje się atletyczną budową ciała. Chociaż pochodzi z Algierii, jego kariera piłkarska rozkwitła w Doha, gdzie stał się prawdziwym liderem na boisku i motorem napędowym drużyny, z równym powodzeniem zajmując pozycje środkowego, defensywnego i ofensywnego pomocnika.
Ayman Azzouza urodził się 5 października 2009 roku i na boisku nosi prestiżowy numer 10, który idealnie pasuje do jego stylu gry jako kreatywnego rozgrywającego, stratega i lidera. Jest praworęczny i wyróżnia się znakomitymi podaniami, wyjątkową wizją gry, inteligentnym ustawianiem się na boisku i ruchem bez piłki, a także silną świadomością defensywną. Jest bardzo inteligentnym piłkarzem, który doskonale kontroluje tempo gry, wiedząc, kiedy należy je spowolnić, a kiedy przyspieszyć. Fizycznie i psychicznie cechuje go siła, całkowita koncentracja, determinacja oraz silna etyka zespołowa. Trenerzy cenią go jako wyjątkowo pracowitego chłopaka, który zawsze stawia drużynę na pierwszym miejscu i niestrudzenie pracuje na obu końcach boiska.
Jego kariera piłkarska rozpoczęła się w renomowanym klubie Al Arabi, gdzie przechodził przez wszystkie drużyny młodzieżowe, od U7 aż do U13. Następnie przeniósł się do Al Kharaitiyat SC, gdzie w wieku zaledwie 15 lat zrobił niesamowity skok w swoim rozwoju: grał w drużynie U17, a także zadebiutował w seniorskiej drużynie U19, w której strzelił swoją pierwszą bramkę. Pod okiem trenera Issama Ayman stał się nieodzowną częścią pierwszej jedenastki w bieżącym sezonie, rozgrywając każdy mecz od pierwszej do 90. minuty jako gracz podstawowego składu. Sezon zakończył z imponującym dorobkiem ponad 10 bramek i asyst (G/A), prowadząc swoją drużynę do czwartego miejsca w tabeli, choć niestety w ostatnich minutach ostatniego meczu doznał kontuzji.
Numer identyfikacyjny
Zajął czwarte miejsce, stracił ponad 10 bramek w sezonie, we wszystkich meczach wychodził w pierwszym składzie i grał przez pełne 90 minut, ale niestety w ostatnim meczu doznał kontuzji.